sobota, 7 marca 2015

PORCJA SZTUKI #1: Rafał Olbiński


Surrealizm pojawiając się w I połowie XX w. otworzył póżniejszym artystom drogę do śmiałego łamania wszelkich zasad w sztuce. Jest to rodzaj twórczości, który nie każdemu odbiorcy przypadnie do gustu. Coś, co dla jednych będzie zachwycające i przepełnione symbolami, dla innych może stanowić niezrozumiały przekaz. Zresztą dzieła surrealistów są bardzo osobiste, bo najczęściej oparte na indywidualnych skojarzeniach i wewnętrznych emocjach, wiele obrazów to odzwierciedlenie marzeń sennych lub teorii psychoanalitycznych. Absurd, który niesie ze sobą wielość znaczeń, trzeba je tylko odkryć. Prawdopodobnie dlatego ten nurt fascynuje tak wielu ludzi i wciąż obserwujemy różne jego echa.

Myśląc o surrealistach, zaraz po takich mistrzach jak Salvador Dali, Rene Magritte czy Zdzisław Beksiński przychodzi mi co głowy mniej znany, a godny uwagi współczesny nam malarz i grafik- Rafał Olbiński. Wiele razy nagradzany, znany na całym świecie, lecz przede wszystkim autor wielu doskonałych plakatów.

Jest w jego malarstwie rodzaj magii, tajemnicy, a także żywiołu, uzyskanego za pomocą intensywnych barw i otwartej kompozycji, która uruchamia nasze umysły i emocje.W mojej opinii świetnie interpretuje tematy swych prac, potrafi jednym obrazem przedstawić głębię na przykład przedstawienia teatralnego. Charakteryzują go też piękne przedstawienia kobiet. I niebo- we wszystkich postaciach. Styl Olbińskiego i poetyckie historie, które opowiada swoimi dziełami to perfekcyjne połączenie. Oglądając je czuję się jak w jakiejś baśniowej, ale też trochę mrocznej krainie. Jednak, jak to w fantastycznych opowieściach bywa, chęć zagłębienia się w nieznane jest silniejsza niż wszelkie obawy. Idziecie? Zapraszam więc do obejrzenia kilku moich ulubionych obrazów tego artysty.


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Cultural Ways
Maira Gall