“Inny
język to inna wizja życia”. Te słowa Federico Felliniego mogą
stanowić motyw przewodni dzisiejszego wpisu. Chyba niż już nie
wątpi, że dwujęzyczność jest ważna, ale co jest ważne żeby
poznać nowy język? Poniżej możecie przeczytać kilka wskazówek,
jak uczynić naukę języka bardziej skuteczną i przyjemniejszą. A
jeszcze niżej mała niespodzianka.
piątek, 15 lipca 2016
Fascynująco (nie)zwykłe historie- Jerzy Sosnowski, Prąd zatokowy
Ta raczej nierzucająca
się w oczy książka z serii "archipelagi" wydawnictwa WAB
znalazła się w moich rękach poprzez kawiarnianą wymianę
książkową. Opis zachęcający, ale mimo to myślę "Pewnie
coś z post-nowoczesnej literatury, której nikt nie chce czytać".
Cóż, lubię dziwne książki- biorę. I tak po raz kolejny
utwierdzam się w tym, że uwielbiam przypadki....
piątek, 25 marca 2016
Dobre rzeczy z sieci
Dawno mnie tu nie było.
Po drodze wydarzyło się parę rzeczy, kilka życiowych zmian,
zarówno tych radosnych, jak i trochę deprymujących. Oraz
parokrotne, niestety nieudane, próby powrotu do publikowania na
blogu, co okazało się o wiele trudniejsze niż myślałam.
Przytłoczona różnymi sprawami, przesunęłam pisanie na dalszy
plan, aż w końcu całkiem zabrakło mi motywacji. Lecz tak łatwo
się nie zniechęcam i będę starała się choć odrobinę ożywić
to miejsce. Na dobry (nowy!) początek coś luźniejszego, czyli
internetowe znaleziska ostatnich miesięcy, kulturalne i nie tylko. A
zatem nie rozpisuję się dalej, proszę się częstować:
piątek, 3 lipca 2015
Szumowskiej igranie z duchami, czyli BODY/ CIAŁO (2015)
![]() |
Źródło: Stopklatka.pl |
Dotąd z ogromną rezerwą
podchodziłam do twórczości Małgorzaty Szumowskiej, dlatego byłam
zaskoczona, jak mimowolnie wciągała mnie historia przedstawiona w
Body/Ciało, jej szóstym pełnometrażowym filmie fabularnym.
Autorka znów dotyka tematu śmierci oraz ludzkich pragnień i
słabości.
środa, 1 lipca 2015
PORCJA SZTUKI #2: Christian Schloe
![]() |
Night Bird |
Podobnie jak w
poprzedniej Porcji Sztuki, pozostajemy w klimacie surrealizmu, magii
i tajemnicy. Prace Christiana Schloe, o którym wiemy niewiele ponad
to, że ma chyba bezbrzeżną wyobraźnię, to cudowne grafiki
tworzone techniką cyfrową. Choć artysta ma ich już dużo w swoim
dorobku, to naprawdę trudno mi jest spośród wszystkich wybrać
nawet kilka najlepszych. Pełno tu nieba, morza, przestrzeni! Żywioły
mieszają się z ludzką naturą. Charakterystyczny motyw to również
wyjątkowej urody młode kobiety. Kolory są odpowiednio wyważone,
często intensywne, ale nigdy krzykliwe. Widać mocne inspirowanie
się chociażby Magritte'em, ale jednocześnie silnie zarysowany
pozostaje indywidualny styl i idee autora. Oglądając te obrazy,
można się poczuć wyciszonym, przenieść się do innego świata.
Nie będę próbowała dopowiadać historii jakie się za nimi kryją.
Zróbcie to sami, a podpowiedzią niech będą tytuły nadane przez
artystę.
sobota, 25 kwietnia 2015
Leśna nimfa- Ania Rusowicz
W oczekiwaniu na nowe
utwory, małe przypomnienie o osobie z krajowej sceny i o wielkim
talencie, aczkolwiek trochę niedocenianej. Dzięki albumowi „Mój
big- bit” Ania Rusowicz zdobyła popularność i to nie tylko wśród
starszego pokolenia. Inspiracja gwiazdami retro okazała się
strzałem w dziesiątkę. Na drugiej płycie
ponownie stykamy się ze stylem polskiej muzyki
lat 60-
tych i 70-tych. Trudno
może jeszcze uciec od porównań z matką Adą Rusowicz,ale
wokalistka definitywnie pokazuje, że umie zgrabnie połączyć
nowoczesne brzmienia z muzyką i tekstami rodem z Woodstocku. Bowiem
tym razem przypadnie szczególnie do gustu słuchaczom, w których
drzemie dusza hipisa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)